Radomiak Radom był w centrum uwagi po skandalicznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas meczu młodzieżowych drużyn z Bronią Radom w sobotę, 30 maja. Grupa zamaskowanych osób wtargnęła na boisko przy ul. Narutowicza 9, co doprowadziło do przerwania spotkania przez sędziego już po 10 minutach. Incydent miał na celu zaatakowanie kibiców Radomiaka, w tym rodziców dzieci grających w meczu. Na boisku pojawiło się około 20-30 agresorów, którzy użyli pirotechniki, rzucając racę w kierunku sympatyków Radomiaka. Policja potwierdziła, że po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast zareagowała i zatrzymała cztery osoby. Prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie, a sprawcom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Klub Broń Radom wydał oświadczenie, w którym stanowczo potępia te wydarzenia i zapowiada dokładne zbadanie sytuacji. Warto zauważyć, że podczas wcześniejszego meczu to kibice Radomiaka dopuścili się aktów agresji, co pokazuje, że agresja rodzi agresję. Radomiak Radom i jego kibice muszą teraz stawić czoła konsekwencjom tych incydentów.